Inne
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Coś o mnie :)
Kiedy zaczynałem swoją przygodę z moim pierwszym komputerem klasy PC był rok 1995. Pamiętam jak dzisiaj kiedy to do okolicznego młodzieżowego domu kultury (MDK) trafiły pierwsze blaszaki. Każdy chciał przy nim usiąść coś po naciskać
choć jeszcze nikt nie wiedział po co i dlaczego. Pamiętam, że stałem jak zaczarowany kiedy koledzy próbowali swoich sił na jednej z nie wielu dostępnych gier 2D. W tamtych czasach dostęp do komputerów był bardzo ograniczony a koszt maszyny przerastał niekiedy kwotę używanego samochodu.
Kiedy zrozumiałem, że komputer może mieć inne przeznaczenie niż rozrywka zacząłem zapisywać ostatnie kartki zeszytów przedmiotowych różnymi poleceniami które spisywałem z różnych wycinków. Ciężko zdobyte manuale bądź FAQ (często
kroć „pożyczane”) starałem się opanowywać na cotygodniowych wizytach w MDK-u. Rok później próbowałem już sił na komputerze mojego brata pisząc swoją pierwszą grę w dosie :).
Jednocześnie starałem się poznawać system na którym pracowałem (był to Windows 95). Nieco później pojawił się w komputerze modem którym łączyłem się do BBS-u Telekomunikacji Polskiej. Kto jeszcze pamięta tajemnicze piski i szumy dochodzące z wnętrza blaszanej obudowy podczas łączenia się do sieci?
Niestety pierwsze zetknięcie się z internetem skończyło się gigantycznym rachunkiem telefonicznym. Szlaban na dostęp do sieci skłonił mnie do rozrywkowego spędzania czasu przy komputerze. W 1997 roku dostałem swój pierwszy komputer. Ilość reinstalacji systemu przyprawiała o zawrót głowy niekiedy dobijając do 3 lub 4 w ciągu jednego dnia. Kiedy do komputera „wróciła” możliwość podpięcia kabelka linii telefonicznej zapoznawałem się ze stronami głównie dotyczącymi raczej mrocznej strony sieci.
Z zebranych informacji zacząłem pisanie prostych wirusów oraz prób phreakingu. Jednak szybko mi się to znudziło. Ilość materiałów z dotyczących pokonania urmet-a zaczęła gwałtownie zalewać internet i w bardzo krótkim czasie sporo ludzi których znałem miała już za sobą udane próby wykonania darmowych połączeń telefonicznych. Wirusy- choć nie które były jak na tamte czasy nie zwykle skuteczne to jednak szybko przestały mnie bawić. Mój pogląd zmienił się dopiero przy pierwszych trojanach. Kto nie próbował otworzyć tacki cd-romu kumplowi automatycznie stając się jego guru :)
Jednak i to z czasem stało się nudne. W tak zwanym między czasie zainteresowałem się irc-em. Tam również nawiązałem pierwsze znajomości z ludźmi o podobnych zainteresowaniach jak moje. Czytając faq którymi wymieniali się ludzie z irc-a padało często słowo Linux oraz Unix. Z czasem nie było siły pojawiła się wewnętrzna potrzeba poznania co to jest i czy faktycznie jest lekarstwem na wszystkie problemy sieci i użytkowników komputerów, tak przynajmniej pisali w owych dokumentach txt :)
Ilość prób przesiadki na inny system operacyjny zatrważająco szybko rosła aż w końcu dałem sobie z tym spokój. Po wszystkich tych nie udanych operacjach dałem sobie przez pewien czas spokój zajmując się programami muzycznymi. Próbowałem tworzyć różne gatunki muzyki jednak i tu doszedłem do wniosku, że nie posiadam ukrytego ani nie ukrytego talentu więc ponownie podjąłem próby przesiadki na Linuksa. Po namowach różnych ludzi spróbowałem dystrybucji która istnieje od 1993 roku. Debian którego logo możecie zobaczyć na obrazku powyżej pozostał ze mną aż po dziś dzień.







